Wyjazd do na Essen Spiel 2017 – poradnik

Kierunek na Essen SPIEL 2017! Targi już niebawem (26-29 październik) więc najwyższa pora finalizować przygotowania do tegorocznego wyjazdu. POSZPILOMY.EU przedstawi jak wyglądało i wygląda to w naszym przypadku.

 

Wyjazd do Essen na targi Spiel jest dla każdego fana gier planszowych czymś niezwykłym. W pewien sposób czymś na kształt mistycznej pielgrzymki. Zwłaszcza dla gracza z Polski, gdzie panuje szeroko przyjęta opinia o grach planszowych (gry komputerowe/konsolowe wchodzą powoli w mainstream) jako zabawie dla dzieci i śmiesznej metodzie bezproduktywnego marnowania czasu.  

Dla POSZPILOMY.EU to już trzecie “Essen” w życiu. Pierwsze odwiedziliśmy z PANIĄ P. w roku 2013. Wtedy poszliśmy trochę na żywioł… Transport do Niemiec i zakwaterowanie zaklepaliśmy już z Polski, ale reszta (transport na miejscu, zwiedzanie hal, lista zakupów) była bardzo spontaniczna. W telegraficznym skrócie: samolot do malowniczego miasta Dortmund (dziękujemy Ci tania linio lotnicza o fioletowym logo) był OK. Potem lekka konsternacja. Lądowanie następuje w dość odległym od centrum miejscu (dla porównania jak Katowice – Pyrzowice). Przy lotnisku albo taxi (drogo), albo bus do miejscowości Aplerbeck, skąd można złapać (o ile dobrze pamiętam na ten sam bilet, który zakupiliśmy w autobusie – jest ważny ok. 1h) Untergrundbahnzdrobniale nazwaną przez nas Ubanką – do Dortmundu na główny dworzec kolejowy. Stąd już pociąg podmiejski do samego Essen i ewentualna kolejna Ubanka na stację najbliższą naszemu hotelowi (przezornie nocowaliśmy wtedy w hotelu umiejscowionym dosłownie kilka metrów od stacji). Wszystko fajnie, ale:

  • Bez przewy taszczysz ze sobą swoje “toboły”. Zwłaszcza na etapie przyjazd – wyjazd.
  • Po większych zakupach nie ma gdzie zmagazynować zdobyczy i trzeba się z torbami szarpać po halach, lub wracać Ubanką do hotelu, a to generuje koszy (najtańszy bilet na 3 stacje to chyba 1,5 Eu za głowę).
  • Szukasz hoteli blisko centrum, stacji Ubanki lub centrum wystawowego Messe Essen, co powoduje kolejny wzrost kosztów.
  • Cały czas kalkulujesz, czy zmieścisz się w wykupionym przez siebie barażu do samolotu. Gry ważą…

 

Dlatego więc, na nasz drugi Spiel 2016, bogatsi o doświadczenia wyniesione z poprzedniego wyjazdu postanowiliśmy, że opracujemy plan, a nawet PLAN! 

Na początku warto nadmienić, że wybrane przez nas rozwiązania nie były/są najtańszymi z możliwych i całą eskapadę można zorganizować mniejszym nakładem środków. W naszym przypadku do głosu doszło wygodnictwo do spółki z lenistwem i chęcią jak najprzyjemniejszego spędzenia czasu. 

Dojazd. O czego zacząć? Od decyzji w jaki sposób chcemy się do Essen dostać. W grę wchodzi droga lądowa (samochód, pociąg, autokar) lub powietrzno-lądowa (samolot do dowolnie wybranego miasta w okolicy Essen, a potem już wedle uznania). POSZPILOMY.EU wybrało opcję drugą – samolot do malowniczego miasta Dortmund i wypożyczony samochód. Drogo? Niekoniecznie. Samolot w większości opłacamy z punków zebranych za zakupy kartą kredytową jednego z banków (w internetach łatwo znaleźć – dziękujemy ci węgierska linio lotnicza z pomalowanymi na fioletowo samolotami), a jakiś rozsądny samochodzik to koszt ok. 20-25EU dziennie + paliwo (zakładamy 30EU). Komunikacją publiczną – wiadomo – trochę taniej, ale czy lepiej? Tą metodę (pociągi i kolejki) przerabialiśmy w 2013 roku i wiemy jak wkurzające i męczące jest przemieszanie się z pudłami zakupionymi na terenie targów, z jakim wyprzedzeniem trzeba zaplanować powrót na lotnisko itd. itp. 

Z drugiej strony wypożyczenie samochodu dało nam dużą mobilność i możliwość znalezienia całkiem dobrej miejscówki noclegowej… 

Pobyt, a tu opcji pobytowych jest mnóstwo. Od koczowania na dworcu (o ile Polizei nie przegoni), przez prywatne kwatery do pięciogwiazdkowych hoteli ze SPA i masażem zbolałych od maszerowania po hallach MESSE ESSEN stóp PANI P. W temacie hoteli (bo ten segment najbardziej interesuje PANIĄ P., a co za tym idzie i POSZPILOMY.EU) pamiętać trzeba o jednym, im bliżej MESSE ESSEN tym drożej. Miejscówki najbliższe halom wystawowym potrafią zawołać sobie OD 200-250 EU za noc. Naszym optimum cena/jakość jest poziom 50-60EU za noc, ale takie rzeczy to tylko miasta ościenne (i tu opcja z wypożyczeniem samochodu zaczyna być interesująca).  

Hotele warto rezerwować dość wcześnie, a praktycznie już po zakończeniu poprzedniego Spiel’a. Żartuję? W cale nie! Miejscówki z dobrymi cenami (takimi poniżej 250Euro/noc) do 2 km. od MESSE ESSEN zajęte są już na 6-9 miesięcy! przed kolejną imprezą. Z pomocą przychodzą liczne portale wspomagające znalezienie i wynajęcie hoteli, a większość z nich umożliwia bezpłatną rezygnację z rezerwacji do tygodnia przed planowanym przyjazdem. Wiele osób w ten sposób rezerwuje kilka hoteli i czeka do ostatniego momentu z rezygnacją. Jest to szansa wynajęcie czegoś konkretnego na ostatnią chwilę, ale opcja ta jest zarezerwowana raczej dla hazardzistów i ryzykantów. POSZPILOMY.EUi PANI P. lubią mieć wszystko ogarnięte znacznie wcześniej, do czego gorąco zachęcamy… 

Podsumowując ten etap: Wsiadamy w samolot => lecimy => wysiadamy na lotnisku => bierzemy samochód => dojeżdżamy do hotelu.  

Przybliżone koszty tego etapu:  

  • Samolot + bagaże w obie strony dla 2 osób – ok. 500 PLN.
  • Wynajęcie samochodu na 3 dni – ok. 65-75 Euro (w zależności od dostępności, aktualnych promocji i szczęścia).
  • Paliwo do samochodu: ok. 30 Euro (nasze założenie z lekkim marginesem na wszelki wypadek). Wyszło mniej (20 Euro jeżeli dobrze pamiętam, a pozwiedzaliśmy trochę).
  • Hotel (tu pełna dowolność): ok. 100-120 Euro za 2 doby hotelowe. 

 

Tegoroczny wypad to dla POSZPILOMY.EU już trzecie “Essen” w życiu. Tym razem zdecydowaliśmy się po doświadczeniach poprzednich lat na wyjazd własnym samochodem i nocowanie w jednym z miast ościennych (ok. 20km autostradą od centrum wystawowego Messe). Plusy? Zdecydowanie tańszy i ładniejszy hotel (na marginesie – ten sam co w 2016) rezerwowany już chyba w kwietniu. Pełna niezależność komunikacyjna (chcemy przy okazji pozwiedzać okolice). I brak szarpania się z pakunkami.

O tym co dzieje się na samych targach (a dzieje się dużo) w kolejnym odcinku.

Post Author: Pan P.

Pan P.
Urodzony w cudownych latach '80 liznął planszówek bardzo wcześnie. Zaczęło się niewinnie od "Magii i Miecza", potem trochę fabularnych m.in "Dzikie Pola", "Wiedźmin: Gra wyobraźni". Prawdziwą zabawę z nowoczesnymi planszówkami rozpoczął ponad dekadę temu zakup gry "Drakon"... I potem poszłoooooo...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.